zoo
Blog za darmo

Archive for » Listopad, 2019 «

Eucharystia

W jaki sposób powinniśmy wierzyć w obecność Jezusa w Eucharystii

Pytanie zadane przez czytelnika mojego bloga.

Eucharystia (gr. εχαριστία, eucharistía ‘dziękczynienie)

Spory dotyczące tego, co dzieje się z chlebem i winem w czasie Eucharystii – czyli rozumienia sakramentalnej obecności Chrystusa w postaciach eucharystycznych rozpoczęły się stosunkowo późno, w czasach renesansu karolińskiego w IX i X wieku. Wiążą się z pracami takich autorów jak Paschasius Radbertus (zm. ok. 860), opat klasztoru w Corbie w Galii. Napisał on w latach 831–833 rozprawę O Ciele i Krwi Pańskiej. W 844 r. przejrzał ją i wysłał do przeczytania królowi Karolowi Łysemu. Podobnie jak później Piotr Damiani (zm. 1072) i wielu uczonych wczesnego średniowiecza, uważał, że historyczne i eucharystyczne ciało Jezusa były tożsame. Poszukując właściwej odpowiedzi, Karol zapytał o opinię na ten temat innego mnicha z Corbie, Ratramnusa (zm. 868). Teolog ten odpowiedział w inny sposób niż jego współbrat z opactwa. Aby wytłumaczyć rzeczywistą obecność ciała Chrystusa, wprowadził rozróżnienie na rzeczywistość symbolu (Łac. in figura) i rozpoznawaną przez wiarę rzeczywistość właściwą, duchową (in veritate), przekazywaną przez tę pierwszą. Stwierdził, że Chrystus jest przyjmowany jak rzeczywiście obecny w sakramencie, ale przyjmowany w sensie duchowym, a nie jako rzeczywistość fizykalna.

Wieczerza Pańska (1 Kor 11, 23–26), od początku chrześcijaństwa ma znaczenie symboliczne i oznacza pamiątkę, czyli wspomnienie doskonałej ofiary Chrystusa, która obmyła ludzkość z grzechu.

W tradycji liturgicznej pochodzącej przypuszczalnie ze wspólnot z Antiochii oraz Azji Mniejszej napisany został tekst z Ewangelii św. Łukasza 22, 14–20 oraz fragment z 1 Listu do Koryntian 11,23nn apostoła Pawła:

Ja bowiem otrzymałem od Pana to, co wam przekazałem, że Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb (24) i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: To jest Ciało moje które za was będzie [wydane]. Czyńcie to na moją pamiątkę! (25) Podobnie, skończywszy wieczerzę, wziął kielich, mówiąc: Ten kielich jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę! (26) Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie. (27) Dlatego też kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej. (28) Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha. (29) Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało [Pańskie], wyrok sobie spożywa i pije. (30) Dlatego to właśnie wielu wśród was słabych i chorych i wielu też umarło. (31)„ ( Cały fragment: 1 Kor 11, 20-34).

W Ew. Jana rozdział 6 Jezus mówi zebranemu tłumowi, że jest On ponad Torą (zobacz Ew. Jana 6:49-51) i ponad całym Prawem. We fragmencie z Ks. Syracha czytamy, że ci, którzy jedzą z Prawa będą „stale głodni” i „spragnieni”, jest to język, który występuje również się w słowach Jezusa, kiedy mówi On: „Odpowiedział im Jezus: Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie” (Ew. Jana 6:35). Jezus nie rozkazuje ludziom, aby dosłownie jedli Jego ciało i pili Jego krew, On przekazuje im rdzeń chrześcijańskiej doktryny: uwierz w Jezusa („Na tym polega dzieło /zamierzone przez/ Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał” Ew. Jana 6:29). Zatem, rzymsko-katolicka interpretacja rozdziału 6 Ewangelii Jana jest niebiblijna.

Po drugie podczas Ostatniej Wieczerzy gdy Jezus mowil ;to jest cialo moje;i;to jest krew moja;,nie sporzywal sam siebie.Tym bardziej Jego uczniowie,gdyz znali Ksiege Kaplanska.

Kapłańska 17:14„Nie będziecie spożywać krwi z żadnego ciała, gdyż życie wszelkiego ciała jest w jego krwi, więc każdy, kto ją spożywa, będzie wytracony” (a nie zbawiony). Bóg uznał, że życie, które znajduje się we krwi, należy do Niego. Chociaż więc prawo to zostało dane tylko narodowi izraelskiemu, pokazuje ono, jak poważnie Bóg traktuje zakaz spożywania krwi.

Ojcze nasz

Dzisiejszy świat zdominowany jest przez sukces. Jest on niczym sprężyna napędzająca życie i naszą codzienność. Nieraz za wszelką cenę dążymy, by osiągnąć sukces. Szkoda tylko, że często dokonuje się to kosztem drugiego człowieka.A czasami samego siebie.
W swojej szkole życia Mistrz z Nazaretu akcentuje nie sukces, lecz ofiarę. Ofiara jest niczym ewangeliczne ziarno, które obumierając, przynosi plon i pożytek. Chrystus ukrzyżowany uczy nas, czym jest ofiara dla drugiego człowieka. Tę lekcję zapoczątkowuje w Wieczerniku. Zaprasza nas do tego, by swoje życie ofiarować innym.
Dlaczego Bóg oczekuje od nas ofiary? I to ofiary nie z tego, co posiadamy, czym dysponujemy, ale ofiary z naszego serca.
,,Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15, 13). Służba Bogu i ludziom jest ofiarą miłą Panu, ponieważ wtedy nasze serce staje się podobne do Jego Serca.Zadanie ucznia Chrystusa to służyć i ofiarować się drugiemu w darze serca.
Ojcze Nasz po armejsku w jezyku Jezusa.Modlimy sie z rekami rozlozonymi.