Dekalog

Chyba nie ma chrzescijanina ktory nie znalby 10 – ciu Przykazan(Dekalog-dziesiec slow),danych przez Boga Mojzeszowi na Gorze Synaj.
Poczatkowo Pismo święte nie zawieralo żadnej numeracji przykazań,wiersze w Biblii ponumerowano dopiero w roku… 1528 (uczynił to S.Pagnin w celu ułatwienia odwoływania się do treści Biblii).Co przyczynilo sie do pewnego nieporozumienia.W Rzymsko-katolickim katechizmie,Przykazania nie odpowiadaja numeracji z Biblii.Na stronie internetowej ;Analizy;prowadzonej przez ksiedza,czytam; Przyjrzyjmy się scenie rozmowy Jezusa z człowiekiem który zapytał które przykazania ma zachowywać (Mt 19,18-19). Jezus nie tylko pomija milczeniem pierwsze 3 przykazania, ale także skraca IV przykazanie tak, jakjest to zrobione w książeczkach do nabożeństwa: „czcij ojca i matkę”.Identycznie czyni w rozmowie z bogatym młodzieńcem (Łk 18,20 patrz też lub Mk 10,19).
Jenak to,ze Jezus pomija pierwsze trzy 3 przykazania o niczym nie swiadczy.A napewno nie to,ze ich nie znal lub uwazal za mniej wazne.Dlaczego?Jezus rozmawial z zydami,ktorzy od dziecinstwa znali 10 przykazan i to nie wskrucie a w calosci,kompletne.Przykazanie „czcij ojca i matkę” bez dalszej czesci jest nijakie,nie mowi dlaczego mamy ich czcic.Jednak gdy czytamy ;jak ci nakazał Pan, Bóg twój, abyś długo żył i aby ci się dobrze powodziło na ziemi, którą ci daje Pan, Bóg twój.”To juz cos innego.I takie przykazanie znal ow bogaty mlodzieniec z Ewangeli.
Dlaczego w Katechizme mamy skroty przykazan?Pisze dalej ..Wyjaśnienie jest proste: uczymy dzieci na pamięć pewnej syntezy przykazań,czy raczej popularnego skrótu pamięciowego(ów skrót wziął się zpowstałych w XV wieku wyrażeń przykazań Dekalogu w łatwych do zapamiętania przez dzieci formułach rymowanych). Jednak Stanisław Sarnicki h. Ślepowron (1532–1595) powiadał, że w Polsce, w dawnych czasach Biblia znajdowała się tylko w trzech miejscach: u króla, u arcybiskupa i w domu Ostrorogów.I byla napisana w Grece i byla najdrozsza ksiega, na ktora nie bylo stac wiejskiej parafi.Msze w calej europie odbywaly sie po Lacinie.Trudno jest mi wyobrazic sobie nauke w XV wieku dzieci Dekalogu.Jednak nie chodzi tu o moja wyobraznie,a jedynie fakty.
W sprawie wizeronkow czytamy dalej ..Całkowicie inne jest rozumienie obrazu we współczesnym chrześcijaństwie. „Kult”oddawany obrazom (a także „kult” oddawany świętym!) jest tzw. kultem pośrednim. Nikt przy zdrowych zmysłach nie czci obrazu czy rzeźby jako Boga – nie ma więc mowy o bałwochwalstwie! Podobnie nikt nie propaguje czczenia Maryi czy świętych ……. Jeśliby ktoś tak robił, byłby w poważnym niebezpieczeństwie jaki wiąże się z bałwochwalstwem. Kościół nigdy takiej postawy nie propagował i nie propaguje jej także dziś.Koniec cz.1

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.