Opony
Blog za darmo

Archive for » Marzec, 2021 «

Poczytaj

Rzeź chrześcijan. Codziennie ginie ich prawie pół tysiąca

Każdego roku ginie za wiarę 170 tys. chrześcijan. Codziennie przybywa więc 465 męczenników. 350 mln wyznawców Chrystusa w kilkudziesięciu krajach jest represjonowanych.

Prześladowanie chrześcijan kojarzy nam się zwykle ze starożytnością i imionami cesarzy – Nerona, Trajana czy Dioklecjana. Niesłusznie. Nigdy w historii męczenników za wiarę nie było tak wielu jak dziś. Katolicy i protestanci giną codziennie mordowani w Indiach i w krajach muzułmańskich, latami tkwią w więzieniach lub ukrywają się w nielicznych, ale konsekwentnie walczących z wiarą krajach komunistycznych.

Większość męczenników, zupełnie jak w starożytnym Rzymie, umiera anonimowo. Bo kto słyszał choćby o Grahamie Stewarcie Stainesie. Był australiskim baptystą. W 1965 roku wyjechał do Indii. Pracował w szpitalu dla trędowatych i jeździł po hinduskich wioskach uczyć higieny i opieki nad chorymi. W 1999 roku wybrał się z synami, 10-letnim Filipem i 8-letnim Tymoteuszem, do stanu Orisa. Nocowali w samochodowej przyczepie. W nocy pojazd został zabarykadowany, oblany benzyną i podpalony przez hinduskich nacjonalistów. Staines i jego synowie spłonęli żywcem.

Jeden naród, jedna religia

Indyjski stan Orisa to jedno z najbardziej spektakularnych miejsc prześladowania chrześcijan w XXI wieku. W ostatnich 2-3 latach zamordowano tam co najmniej 200 osób, wysiedlono około 70 tysięcy ludzi, splądrowano 5 tysięcy domów należących do chrześcijan i spalono blisko 400 kościołów. Pierwszy atak nastąpił w noc Bożego Narodzenia 2007 roku. Hinduiści spalili wówczas kilkadziesiąt świątyń i atakowali domy przystrojone świątecznymi ozdobami. Kolejne, trwające 9 miesięcy prześladowanie zaczęło się w sierpniu 2008. Kto na czas nie uciekł lub nie dokonał aktu przejścia na hinduizm, ginął. Zwykle polany benzyną i podpalony lub poćwiartowany.Hasło hinduskich nacjonalistów brzmi: „Jedno państwo, jeden naród, jedna religia”. Coś jak nazistowskie „Ein Volk, ein Reich, ein Führer”. Metody też zresztą mają podobne. Walczą z chrześcijanami, bo ich zdaniem niszczą oni tradycyjną hinduską kulturę.

Wczasy w Egipcie

W Egipcie represje spadają na wyznających chrześcijaństwo Koptów. Na porządku dziennym są tam porwania córek pochodzących z koptyjskich rodzin. Porywacze informują potem rodziców, że dziewczyna wróci, jeśli przyjmie islam.Prześladowania czasem mają także charakter ekonomiczny. W tymże Egipcie niedawno wydano – pod pozorem walki z epidemią – nakaz wybicia wszystkich stad świń. Przepis uderzył tylko w chrześcijan, bo muzułmanie tych zwierząt – jako nieczystych – nie hodują.Jednak turystom z europy chrzescijanskiej ten fakt nie przeszkadza by spędzać urlop pod ochroną wojska na plażach egiptu.

Hipokryzja (od gr. ὑπόκρισις hypokrisis, udawanie) – fałszywość, dwulicowość, obłuda. Zachowanie lub sposób myślenia i działania charakteryzujący się niespójnością stosowanych zasad moralnych.

Poczytaj

Jezus przyszedł, żeby złożyć siebie w ofierze za wszystkich ludzi, tak żebyśmy mogli uciec od naszego zepsucia i ponownie połączyć się z Bogiem. Ten plan został ogłoszony na początku historii ludzkości. Został potwierdzony przez Boga podczas poświęcenia Abrahama poprzez wskazanie na Górę Moria, gdzie miała się dokonać ofiara Jezusa. Następnie żydowska ofiara paschalna była znakiem wskazującym na dzień w roku, kiedy ofiara Jezusa się dokona.

Dlaczego Jego ofiara jest taka ważna? To pytanie warto zadać. Biblia ogłasza Prawo, kiedy mówi:Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć… (Rzymian 6:23)

“Śmierć” dosłownie oznacza ‘oddzielenie’. Podobnie jesteśmy nawet teraz oddzieleni od Boga duchowo. To prawda, ponieważ Bóg jest Święty (bezgrzeszny) podczas gdy my zostaliśmy skażeni od naszego stworzenia i grzeszymy.To oddzielenie powoduje winę i strach. Zwykle próbujemy budować mosty, żeby móc przejść z naszej strony (od śmierci) do strony Bożej. Robimy to na wiele różnych sposobów: chodzimy do kościoła, jesteśmy religijni, dobrzy, pomagamy biednym, rozmyślamy, staramy się być bardziej pomocni, modlić się więcej, i wiele innych. Ponieważ kościół rzymsko-katolicki jest istotną częścią polskiej kultury i polskiego społeczeństwa, wielu Polaków zyskuje zasługi, poprzez religijne aktywności które są częścią kościoła, takie jak częstszy udział we Mszy, oddawanie pieniędzy na kościół, czy proszenie Dziewicy Maryi o pomoc. Inni, którzy są bardziej świeccy, mogą po prostu próbować więcej pomagać innym albo rzucić złe nawyki, jak palenie czy nadużywanie alkoholu. Nasze uczynki mające na celu zyskanie większej ilości zasług mogą być bardzo trudne – a wprowadzenie ich w życie może być bardzo skomplikowane. Można to zobrazować za pomocą klifów, z Bogiem po przeciwnej stronie niż my, oddzielonym przez bezdenny dół. Tak jak gałąź odcięta od drzewa jest martwa, tak my odcięliśmy siebie od Boga i jesteśmy duchowo martwi.Problemem jest, że nasze starania, zasługi i uczynki, pomimo że nie są złe, nie są wystarczające, ponieważ zapłatą wymaganą za nasze grzechy jest ‘śmierć’. Nasze wysiłki, nawet te na podłożu religijnym, są jak ‘most’, który próbuję wypełnić przepaść oddzielającą nas od Boga – ale nie jest w stanie tego zrobić. Dzieje się tak, ponieważ dobre i religijne uczynki nie rozwiążą naszego podstawowego problemu. To zupełnie jakby próbować wyleczyć raka (który skutkuje śmiercią) poprzez wykluczenia mięsa z jadłospisu. Wegetariańskie jedzenie nie jest złe, może być nawet dobre – ale nie jest lekarstwem na raka czy zdrowy tryb życia. Aby wyleczyć raka i zmienić tryb życia na zdrowy, potrzebujesz zupełnie innej kuracji.

To Prawo to Zła Nowina – jest tak zła, że często nawet nie chcemy jej słyszeć i wypełniamy swoje życie aktywnościami i rzeczami, o których mamy nadzieje, że sprawią, że to Prawo zniknie. Ale Biblia podkreśla to Prawo grzechu i śmierci po to, żeby nasza uwaga skupiła się na lekarstwie, które jest proste i potężne.Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz… (Rzymian 6:23)

To małe słowo ‘lecz’ pokazuje, że przesłaniem tej wiadomości jest zmiana w kierunku Dobrej Nowiny zawartej w Ewangelii – lekarstwie. Pokazuje zarówno dobroć, jak i miłość Boga.

Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. (Rzymian 6:23)

Dobrą wiadomością płynącą z ewangelii jest to, że ofiara śmierci Jezusa jest wystarczająca, żeby wypełnić przepaść pomiędzy nami a Bogiem. Wiemy o tym, ponieważ trzy dni po swojej śmierci Jezus powstał z martwych, poprzez fizyczne zmartwychwstanie. Większość z nas nie wie o dowodzie dotyczącym Jego zmartwychwstania. Istnieje na to bardzo silny dowód, jak pokazałem w publicznym wykładzie, który prowadziłem na uniwersytecie (link do wideo tutaj). Ofiara Jezusa była proroczym wypełnieniem ofiary Abrahama oraz ofiary paschalnej. Te znaki, które wskazują na Jezusa zostały tam umieszczone po to, żeby nam pomóc w poszukiwaniu lekarstwa.

Jezus był człowiekiem, który żył bezgrzesznym życiem. Z tego powodu mógł ‘dotknąć’ zarówno Bożej, jak i ludzkiej strony i wypełnić lukę separującą Boga i ludzi. On jest Mostem do Życia, który można zobrazować następująco:Zauważ, w jakiej formie ta ofiara Jezusa została nam dana. Została nam ofiarowana jako… ‘dar’. Niezależnie od tego co jest darem, jeśli to rzeczywiście jest darem to nie da się na to zapracować ani zasłużyć. Jeśli byś mógł to w jakiś sposób pozyskać nie byłby to już dar – byłaby to zapłata! W ten sam sposób nie możesz zasłużyć czy zapracować na ofiarę Jezusa. Dostałeś ją jako dar. To proste.

I co jest tym darem? To ‘żywot wieczny’. To znaczy, że grzech który przyniósł tobie i mnie śmierć został unieważniony. Most utworzony poprzez życie Jezusa umożliwia nam ponowne połączenie się z Bogiem i otrzymać życie – które trwa wiecznie. Bóg kocha ciebie i mnie tak bardzo. To takie potężne.

Więc jak ty i ja możemy przejść po tym Moście Życia? Ponownie, pomyśl o darach. Jeśli ktoś chce dać ci prezent – musisz go ‘przyjąć’. Za każdym razem, kiedy ktoś oferuje ci jakiś dar są dwie możliwości. Albo możesz odrzucić dar („Nie, dziękuję.”), albo go przyjąć (“Dziękuję za ten prezent. Wezmę go.”). Tak samo ten dar został zaoferowany i musi zostać przyjęty. Nie wystarczy jedynie w niego wierzyć, studiować go czy rozumieć. Więc w jaki sposób możemy przyjąć ten dar? Biblia mówi, że

Każdy bowiem, kto wzywa imienia Pańskiego, zbawiony będzie. (Rzymian 10:13)

Zauważ, że ta obietnica jest dla ‘każdego’. Od zmartwychwstania Jezus jest żywy nawet teraz i on jest ‘Panem’. Więc jeśli wezwiesz Jego imienia, On cię usłyszy i da ci ten dar. Wezwij Jego imienia i poproś Go – poprzez rozmowę z Nim. Możliwe, że nigdy tego nie robiłeś. Poniżej jest modlitwa, która może cię poprowadzić. To nie magiczna intonacja. To nie wyjątkowe słowa, które dają moc. To zaufanie, takie jak to które miał Abraham, które mamy w Nim, daje nam dostęp do tego daru. Jeśli Mu ufamy, wysłucha nas i odpowie. Ewangelia jest potężna, a teraz również tak prosta. Jeśli uważasz to za pomocne, możesz użyć poniższej modlitwy.

Drogi Panie Jezu. Rozumiem, że poprzez moje grzechy jestem oddzielony od Boga. Pomimo, że mogę nieustannie próbować, żadne wysiłki i poświęcenia z mojej strony nie pokonają tej przepaści. Ale rozumiem też, że twoja śmierć była poświęceniem, które zmyło wszystkie moje grzechy. Wierzę, że ty wstałeś z martwych po swojej ofierze, przez co wiem, że twoja ofiara była wystarczająca. Proszę cię – oczyść mnie z moich grzechów i bądź moim mostem do Boga, żebym zyskał życie wieczne. Nie chce żyć zniewolony grzechem, więc proszę uwolnij mnie od niego. Dziękuję ci, Panie Jezu, za to wszystko co dla mnie robisz i że nawet teraz prowadzisz mnie przez moje życie i dzięki temu mogę podążać za tobą, jako za moim Panem.Amen

Modlitwa

Gdy nas ktoś zapyta co to jest modlitwa i jak powinna wyglądać, bez trudu każdy z nas przytoczy definicję modlitwy jako „rozmowy z Bogiem”. Przyjrzyjmy się jednak naszej modlitwie i zastanówmy się czy rzeczywiście tak jest.
Większość z nas modli się w ten sposób, że po znaku krzyża odmawiamy jakieś modlitwy, mówimy Panu Bogu to, co chcemy Mu powiedzieć i na tym kończymy modlitwę. Czy jednak jest to rozmowa? Rozmowa to dialog, a więc sytuacja w której mówią obydwie osoby i słuchają siebie nawzajem. Tymczasem w naszej modlitwie mówimy tylko my, jest to więc raczej nasz monolog. Dlaczego tak się dzieje?
W przypadku rozmowy z Panem Bogiem mamy pewien problem, ponieważ Bóg jest osobą, której po ludzku nie widzimy i nie słyszymy.Stanięcie w obecności Boga – to jest pierwsza rzecz, jaką musimy uczynić, by nasza modlitwa w ogóle była spotkaniem z Bogiem. Jak to zrobić? Po pierwsze musimy się wyciszyć i uświadomić sobie z Kim się za chwilę spotkamy, kim dla nas jest Bóg. Nie jest On kimś odległym, kto się nami nie interesuje, nie jest też kolegą z którym możemy wypić kawę. Jest naszym Stworzycielem i kochającym Ojcem, który chce dla nas tego co najlepsze.Modlitwa do Ducha Świętego – Na początku modlitwy powinniśmy zwrócić się do Ducha Świętego, aby prowadził naszą modlitwę tak, by była ona rzeczywistym spotkaniem z Bogiem. Przede wszystkim zaś aby przeczytane za chwilę Słowo Boże przemieniało nasz umysł i abyśmy mogli odczytać w nim słowo Boga skierowane do nas.Czytanie Słowa Bożego – W tym momencie naszej modlitwy musimy sobie uświadomić, że Słowo Boże zawarte w Piśmie św. jest słowem samego Boga skierowanym również do nas. Czytanie go na modlitwie spełnia dwie funkcje: Po pierwsze czytanie go codziennie na modlitwie odnawia nasz umysł i przemienia nasz sposób myślenia tak, aby nasze myśli stawały się Bożymi myślami i byśmy „oczami Boga” mogli patrzeć na świat i na nasze życie. Po wtóre jest to „ulubiony” sposób komunikowania się Boga z nami. Duch Święty może posłużyć się danym fragmentem z Pisma św. aby pomóc nam zrozumieć odpowiedź Boga na konkretny nasz problem czy sytuację życiową.
Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.Ewangelia wg św. Mateusza 6,6.
Jest tu mowa o prywatnej modlitwie do Boga.Jezus gdy się modlił również udawał się w miejsca powiedzmy ustronne,oddalał się do samotni i w takim miejscu romawiał z Ojcem.
Jednak wy, mówi dalej,jako społeczność tak się módlcie:
Ojcze nasz, który jesteś w niebie,niech się święci imię Twoje!Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie.Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj;i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili;i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego!Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski.Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień.
Ostatnia modlitwa Jezusa.
Dlaczego Jezus Chrystus zawołał: „Eli, Eli, lama sabachtani! Co znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?”Jest to początek modlitwy,czyli Jezus zacytował wówczas Psalm 22.
16 Moje gardło suche jak skorupa,język mój przywiera do podniebienia,kładziesz mnie w prochu śmierci.17 Bo [sfora]psów mnie opada,osacza mnie zgraja złoczyńców.Przebodli ręce i nogi moje.
Jest to ostatnia modlitwa Jezusa.W wersecie 22 Psalmu 22 przeczytać możemy zdanie „Ty odpowiedziałeś mi”. W kolejnych zaś widzimy jak głoszona będzie chwała boża która jak wiemy realizowana była przez apostołów i ludzi wierzących. Czytamy również, że Pan wysłuchał wołania (wers. 25) i przyjął do siebie każdego kto Go szuka.