Apostazja,odpowiedz

Kanon 849 mówi: „Chrzest (…) niezniszczalnym charakterem włącza ich (ludzi) do Kościoła”. Episkopat Polski stwierdza w swojej instrukcji apostazji iż: „wraz z przyjęciem sakramentu chrztu św. człowiek zostaje niezniszczalnym charakterem wszczepiony we wspólnotę Kościoła (…) Pomimo aktu odstępstwa niezniszczalny charakter, jaki wyciska sakrament chrztu św. (kan. 849), pozostaje niezatarty. „. Wg Episkopatu nic, nawet formalne wystąpienie z Kościoła, nie anuluje chrztu – włączenie we wspólnotę Kościoła jest więc w pewien sposób nieusuwalne.

Kanon 11 KPK mówi: „Ustawom czysto kościelnym podlegają ochrzczeni w Kościele katolickim lub do niego przyjęci„. Można z tego wysnuć wniosek, że nawet po wystąpieniu z Kościoła apostata podlega prawu kanonicznemu, gdyż taka osoba jest nadal traktowana jako ochrzczona.

Kanonista P. Steczkowski z Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie opublikował w wydawnictwie Annales Canonici (2/2006) artykuł o wystąpieniu z Kościoła aktem formalnym. Pisze on, iż sformułowanie „wystąpienie z Kościoła katolickiego aktem formalnym” nie może oznaczać nic innego jak tylko specyficzną formę zerwania przez wiernego PEŁNEJ wspólnoty z Kościołem katolickim. Nie jest bowiem możliwe wyłączenie z Kościoła w sensie obiektywnym, ze względu na nieodwracalne ontologiczne skutki sakramentu chrztu św. Autor dalej pisze, że nawet po wystąpieniu z Kościoła aktem formalnym osoba taka nadal podlega prawu kanonicznemu, gdyż jest związana z Kościołem.

Należę do Kościoła Rzymskokatolickiego. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad zmianą wyznania na ewangelicki. Rozumiem jednak, że wcześniej powinnam uporządkować moje stosunki z Kościołem Rzymskokatolickim.

Chciałabym dowiedzieć się w jaki sposób powinnam wystąpić z KRK.

Odpowiedz : Wg Episkopatu nic, nawet formalne wystąpienie z Kościoła, nie anuluje chrztu – włączenie we wspólnotę Kościoła jest więc w pewien sposób nieusuwalne.

Jak Pani widzi, nie ma formalnego wystapieninia z KRK.

Podlozem takiego faktu jest chrzest dzieci.Osob nie swiadomych,pozbawionych prawa wyboru.

Chrzest dzieci w KRK jest zastapieniem obrzezki.Gdyz raz,obrzezane niemowle nie moze wyprzec sie wiary Mojzeszowej.Raz ochrzszczone dziecko zawsze pozostanie w KRK.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Protestantyzm

„W wyniku reformacji istnieją tysiące denominacji protestanckich – owoce reformacji są więc złe, ponieważ przyniosły ze sobą podziały Kościoła, zatem zasada sola scriptura nie pochodzi od Boga”. Zapewne jeśli czytasz ten artykuł jako protestant wiele razy spotkałeś się z tym argumentem. Ja również usłyszałem ten zarzut, uważam go jednak osobiście za płytki i „tani” chwyt apologetyczny.

Po pierwsze – istnienie jakiejś liczby denominacji protestanckich nie determinuje wcale podziału, który musi być między nimi i że są one względem siebie wrogo nastawione. Wynika to raczej, tak jak wspomniałem, z innego pojmowania Kościoła – zdrowy kościół protestancki (zwany również inaczej kościołem lokalnym oraz często w polskiej terminologii zborem) powinien skupić się na głoszeniu Ewangelii i sprawowaniu zbawienia w sposób opisany w Biblii i tacy ludzi organizują się w kościoły mające zupełnie różne nazwy (ewangelicy, metodyści, baptyści, zielonoświątkowcy czy choćby Kościół Wolnych Chrześcijan czy Kościół Boży w Chrystusie lub jakkolwiek inaczej), a jednak rozumiejące siebie jako część jednego, właściwego Kościoła Jezusa Chrystusa, o którym powiedzieliśmy że jest „niewidzialny” (z racji nie posiadania jednej, widzialnej struktury i choćby jednej listy członkowskiej). W Kościele Jezusa jest się przez wiarę we właściwą doktrynę, a nie poprzez przynależność do określonej denominacji kościelnej (czy katolickiej czy protestanckiej).

Po drugie istnienie określonej, choćby dużej liczby kościołów/zborów czy nawet denominacji protestanckich nie oznacza, że wszystkie z nich różnią się diametralnie doktryną. Ja i mój przyjaciel jesteśmy w osobnych kościołach protestanckich w osobnych miastach, ale mimo to przyjaźnimy się i nasze poglądy są w miarę zbieżne. Czy możemy tutaj mówić o podziale? Ostatnimi czasy razem studiowaliśmy Pismo i głosiliśmy Ewangelię. Czy możemy wtedy mówić o „rozdzieraniu Ciała Chrystusa”? Czy nasze kościoły trwają w opozycji do siebie?

W tym miejscu trzeba myślę też dokładnie sprecyzować dla dalszych rozważań kto to jest właściwie protestant, umieszczając tę definicję w kontekście historycznym i teologicznym by uniknąć kolejnej pomyłki która nierzadko się przy tej okazji pojawia. W skrócie – protestantem jest ten kto wyznaje 5 praktycznych zasad protestantyzmu wyrosłych z reformacji (sola scriptura, sola fide, sola gratia, solus Chrystus i Soli Deo Gloria) oraz wiarę w jednego Trójjedynego Boga, w trzech Osobach – Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Niestety powszechnie panuje pewne przekonanie w kręgach katolickich, że protestant to każdy kto jest niekatolikiem i mówi, że opiera swe wierzenia tylko na Biblii. Prowadzi to do miejsca gdy można swobodnie pokazać że tzw. prywatna interpretacja Biblii (do którego to pojęcia jeszcze powrócimy) prowadzi do różnych, często dziwnych nierzadko poglądów teologicznych. I tak śmiało wrzuca się do jednego worka z jednej strony luteran i baptystów, a z drugiej świadków Jehowy, mormonów i przeróżne, bardzo dziwne ruchy religijne oraz sekty. I w ten sposób mamy owoc interpretacji Biblii bez Kościoła – wiele dziwacznych i sprzecznych sobie nawzajem ruchów religijnych.

Każdy pobożny protestant bada Biblię, zna ją i poszukuje w razie wątpliwości głosu mądrzejszych, bada kontekst historyczny, czyta tłumaczenia w oryginale. Czy to jest czytanie Biblii samopas i „na swoją zgubę”? Na pewno nie. . Ludzie żyjąc często w ukryciu w Chinach czy Korei, kościołach Arabii czy półwyspu Indyjskiego mają tylko Biblię. Oni czytają ją i wierzą po prostu w to co jest tam napisane. I to wystarcza. W prosty sposób modlą się, głoszą Ewangelię i wierzą w Chrystusa prostą wiara dziecka, a w zamian oglądają nawrócenia, uzdrowienia i cuda zapowiedziane przez Zbawiciela w życiu tych „którzy uwierzą”.

2 Tm 2:19
Wszakże fundament Boży stoi niewzruszony, a ma taką pieczęć na sobie: Zna Pan tych, którzy są jego

To jest fundament o którym explicite mówi Biblia. A nie jest trudno by „być Jego” – „uwierz i nawróć się, a zbawiony będziesz”. Nie czuję się odłączony, ale w pełni przyłączony do Kościoła Jezusa, wspólnoty ludzi wierzących w Niego i żyjących z Nim na co dzień.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj